Łazienkowa biżuteria

Urządzając łazienkę nie rzadko sporą część naszego budżetu pochłaniają baterie łazienkowe. Czasami jednak skupiamy się na zakupie płytek i urządzeń sanitarnych, a na tego typu elementy wyposażenia łazienki nie wystarcza już pieniędzy. Dlaczego różnica w cenie pomiędzy bateriami sprzedawanymi w marketach budowlanych, a salonach wyposażenia wnętrz jest tak znacząca, nawet jeśli firmy te oferują sprzęt tych samych marek? Czy warto zainwestować więcej pieniędzy w droższe baterie, a może dokonać zakupów w sklepach internetowych, które często oferują towar w cenie niższej niż w sklepie stacjonarnym? Dziś postaram się krótko opowiedzieć na powyższe pytania.

Przy wyborze baterii łazienkowej optymalną wersją byłoby posiadanie nieskończonego budżetu i zakupy sprzętu z jak najwyższej półki. Przekonałam się o tym podczas zajęć w mojej szkole, które odbywały się w jednym ze sklepów wnętrzarskich. Bateria łazienkowa, która kosztuje 10 000 złotych? Spokojnie –  możecie znaleźć nawet i droższe. Skąd taka cena?

1. Materiał. Korpus baterii wykonywany jest z mosiądzu i pokrywany warstwą chromu. W bateriach tańszych ta warstwa jest cienka i z biegiem czasu na baterii można zaobserwować oznaki użytkowania. Ważną rzeczą, na jaką należy zwrócić uwagę jest zawartość metali ciężkich w stopie baterii, takich jak na przykład ołów. Jego obecność w materiale sprawia, że ołów wypłukuje się i przedostaje się do wody, którą na co dzień używamy w naszych domach. Pod tym względem warto zainwestować w baterię z wyższej półki.

2. System. W szczegóły techniczne działania baterii nie będę wchodzić, jednak warto wiedzieć, że część z nich ma regulowany przepływ wody. Regulacja jest bardzo ważna, w momencie, gdy dbamy o środowisko i chcemy zaoszczędzić trochę pieniędzy już podczas użytkowania naszego domu. Nie rzadko zainwestowane pieniądze potrafią się w tym przypadku zwrócić, zwłaszcza, że remonty przeprowadzamy raz na jakiś czas, a z łazienki korzystamy każdego dnia. Wielokrotnie.

3. Głośność działania. Baterie mogą być głośniejsze i cichsze. Nie wiem, czy akurat na to zwracałabym uwagę przy wyborze, ale różni ludzie mają różne potrzeby i jeśli chcecie, aby woda wpływała do Waszej umywalki bezszelestnie – możecie kupić baterię w I grupie akustycznej.

3. Obróbka. Tu kryje się znacząca część ceny baterii. Część z nich wykonywana jest bowiem… ręcznie. Ich powierzchnie nie są szlifowane przez maszyny, a starannie i precyzyjnie formowane przez doświadczonych pracowników. Okazuje się, że jest to najtrudniejsza i najwyżej wyceniana w całym zakładzie praca.

4. Design. Możecie kupić baterię, albo baterię zaprojektowaną przez Patricię Urquiolę, Philippe Starcka, czy Grupę Front (to te panie od „konia”). Wybór zależy tylko od Was. Na pewno jest w czym przebierać.

5. Często tańsze baterie można kupić w sklepach internetowych. Nawet te same, co w stacjonarnych. Ich cena jest znacząco niższa. Ale uważajcie. Niejednokrotnie słyszałam od handlowców, że sklepy potrafią nieźle oszukiwać klientów sprzedając im na przykład część systemu. Takie sytuacje zdarzają się najczęściej przy bateriach ściennych. Część systemu ukrytą w ścianie niektóre sklepy oferują oddzielnie. Gdy złożymy cenę w całość już nie jest ona taka korzystna, a niejednokrotnie jest nawet wyższa niż w renomowanych salonach. Nie mówiąc już o poczuciu straty, jakiego możemy doznać, gdy odkryjemy, że zostaliśmy oszukani.

Co jeszcze jest ważne? Otóż nie każda bateria pasuje do każdej umywalki. Tak samo jest z wylewkami wannowymi. Przed zakupem należy to dokładnie sprawdzić!

To tylko kilka rzeczy,  o których chciałabym, żebyście wiedzieli. Baterie to taka biżuteria łazienki. Potrafią podkreślić i ładnie udekorować wnętrze, ale niewłaściwie dobrane przysporzą nam wiele kłopotów i rozczarowań. Warto poświęcić więcej czasu ich wyborowi – czy to czytając artykuły w internecie, czy rozmawiając z architektem wnętrz lub doświadczonym handlowcem.

Kilka ciekawostek na zakończenie. Oprócz tradycyjnych chromowanych baterii producenci oferują coraz to szerszy wybór armatury – od wylewek pokrytych kolorowymi tworzywami, po elementy uzupełnione ceramiką, a także baterie ze… złota.

Tym ostatnim miałam okazję przyglądać się podczas szkolenia produktowego firmy Dornbracht. Oczywiście, gdy usłyszałam o złotych bateriach to obruszyłam się i od razu pomyślałam, że musi to niesłychanie kiczowato wyglądać. A jednak nie! Wzornik złotych kolorów Dornbrachta jest bardzo estetyczny, a baterie niesłychanie delikatne i eleganckie. Moim ulubionym kolorem został Cyprum, a więc złoto w odcieniu delikatnej miedzi. Powiedzcie, że się Wam nie podoba:

Bateria Tara Cyprum, Dornbracht

Bateria Tara Cyprum, Dornbracht

Na zakończenie mała galeria inspiracji łazienkowych – baterie w nowoczesnym stylu. Czego to designerzy dziś nie wymyślą? A i tak furorę robi teraz to, co jest… proste!

 

Maria Podobińska-Tuleja

cropped-proste_wnetrze_logo-011.jpg

#baterielazienkowe #jakwybracbaterielazienkowa #nowoczesnaarmaturalazienkowa

 

 

Advertisements